Słyszeliście kiedyś o książce, która jest jedną wielką zagadką? Książce, w której los wszystkich ludzi na świecie leży w rękach dwunastu Graczy zdolnych do zabicia z zimną krwią każdego, kto stanie na ich drodze? Graczy, którzy od urodzenia szkoleni są na bezwzględnych wojowników? To jest historia, w której nie ma miejsca na uczucia - liczy się spryt, umiejętności i trzeźwy umysł.
Endgame to książka opowiadająca o specyficznej wizji świata. Na równi ze zwykłymi ludźmi, którzy są zupełnie tacy jak my - chodzą do szkoły, pracy, umawiają się na randki - żyją Gracze, którzy już od dziecka wiedzą, że znaczą dużo więcej dla świata. Gracze szkoleni są na bezwzględnych zabójców. Ćwiczone jest nie tylko ich ciało, ale i umysł, ponieważ wiedzą, że będą musieli wziąć udział w Grze, w której nie ma taryfy ulgowej. Będą musieli zmierzyć się w Grze o los ludzkości. To oni zadecydują, kto przeżyje.
Graczy jest dwunastu. Różnią się wszystkim i niczym jednocześnie. Dla każdego z nich przygotowania do Endgame, jak i sama Gra, polegają na czym innym. Dla jednych udział w Endgame jest wyróżnieniem i olbrzymią odpowiedzialnością, a inni nienawidzą Gry całym sercem, gdyż chcieliby mieć normalne życie. Jednak każdy wie, że został wybrany i nie ma odwrotu.
Każdy z Graczy ma także inny sposób na udział w Grze. Jedni zabijają przeciwników po kolei, inni zawierają sojusze, jeszcze inni wolą przeczekać pierwszy etap, obserwować. Wszyscy jednak wiedzą, co stanie się po zakończeniu Gry. Świat nie będzie już taki sam.
Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałam się aż tak specyficznej książki. Nigdy nie spotkałam się z powieścią tak oryginalnie poprowadzoną. Nie miałam jeszcze styczności z książką pisaną zagadkami. Nie czytałam jeszcze powieści, w której mamy aż dwunastu głównych bohaterów. Nie spotkałam się jeszcze z tak osobliwą historią. Mogę Was zapewnić, że mimo, iż znam już dość sporo książek dotyczących wizji przyszłości, TEGO jeszcze nie było.
![]() |
Zdjęcie z mojego Instagrama :) |
Autor zaskoczył mnie nie tylko swoim pomysłem, ale również stylem pisania oraz sposobem zapisu tekstu. Endgame to powieść napisana w trzeciej osobie, a do tego co chwilę zmieniamy perspektywę - raz jesteśmy w samolocie lecącym nad Adriatykiem, by za chwilę sprawdzić jak radzi sobie Gracz znajdujący się na drugim krańcu świata. Momentami miałam ogromny mętlik w głowie, bo czasem obserwujemy nawet kilku Graczy naraz. Ponadto, tutaj nie ma akapitów - nowe wiersze zapisane są od początku linijki, przez co ta książka wydaje mi się tym bardziej inna niż to, co czytam na co dzień. Ja męczyłam tę książkę długo, ponieważ w listopadzie miałam mnóstwo rzeczy na głowie, lecz gdyby nie to, pożarłabym ją w dwa wieczory.
Bohaterów jest taki ogrom, że momentami trudno to wszystko ogarnąć, naprawdę! Dlatego też bardzo cieszę się, że większość z nich ma jakieś cechy charakterystyczne. Gdyby nie to, nie wiem, jak bym sobie poradziła z podzieleniem tego wszystkiego. Oczywiście spotkałam tu osoby, które polubiłam bardziej, inne mniej. Ktoś zrobił na mnie większe wrażenie, ktoś mniejsze. Do niektórych postaci się przywiązałam, inne były mi kompletne obojętne. To zupełnie normalne - przecież nie możemy kochać wszystkich! :D
Jeśli już zaczęłam o miłości - tutaj jej nie znajdziecie. Znaczy, nie mówię, że nie ma opcji, że znajdziecie tu bohatera, którego pokochacie całym sercem - chodzi mi raczej o relacje między poszczególnymi postaciami. W sumie jest tu kilka "par", lecz nie jest to w jakikolwiek sposób powiązane z fabułą i nie ma na nią żadnego wpływu. Nawet, jeśli któryś Gracz pozwoli sobie na jakieś uczucie, z góry wie, że jego związek z kimkolwiek jest niemożliwy, więc nie ma tu miejsca ani możliwości na romansy.
O co chodzi z tymi zagadkami? W Endgame znajdziecie mnóstwo łamigłówek, które możecie rozwiązywać razem z bohaterami! Dzięki temu możecie sprawdzić zdolność swojego logicznego myślenia. Może uda Wam się nawet odkryć rozwiązanie przed chytrym i przebiegłym Graczem? To byłaby radocha! Na końcu książki znajdziecie nawet specjalne miejsce na notatki, dzięki czemu nie musicie nawet chodzić po dodatkowe kartki! Niestety, dla mnie te łamigłówki były za trudne, ale uważam, że ta powieść to doskonała rozrywka dla ludzi z matematycznymi umysłami.
Autor nie szczędzi również scen walki, niebezpiecznych sytuacji czy przyprawiających o zawroty głowy chwil. Wartka akcja jest jednym z elementów, za które pokochałam tę książkę, bo co chwilę coś się dzieje. James Frey nie pozwala bohaterom ani na chwilę zmrużyć oka!
Wydanie tej powieści również przyprawia o zawroty głowy. Przepiękna, matowa okładka w kolorze bogactwa kompletnie mnie zauroczyła! Oddaje ona klimat Endgame i już podczas patrzenia na nią mamy wrażenie, że czeka nas wspaniała przygoda.
Jeśli masz ochotę na książkę, w której nie znajdziesz schematów i wrażenia, że to już było - dobrze trafiłeś. Powiedziałabym nawet, że doskonale. Osobliwa historia zabierze Cię w zupełnie niespotykany świat, który da wytchnienie od szarej codzienności. Masz ochotę obserwować poczynania Graczy? Wystarczy, że otworzysz książkę, a znajdziesz się w Grze, w której wszystko może się zdarzyć.
Tytuł: Endgame. Wezwanie
Autor: James Frey
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788379242511
Liczba stron: 512
Cena okładkowa: 36,90zł
Moja ocena: 7/10
Recenzję znajdziesz również tutaj:
Lubimy Czytać *klik*
w.bibliotece.pl *klik*
Za książkę dziękuję Wydawnictwu SQN!^^
Jeśli jeszcze nie jesteście do końca przekonani - tutaj możecie przeczytać fragment książki!^^
Isabel ♥