Gdy pierwszy raz spojrzałam na tę książkę, pomyślałam: "Rany, na co ja się pisałam? Przecież w życiu nie przeczytam tej cegły na czas!". Przeraziły mnie obszerne rozmiary pozycji i mała czcionka. Chciało mi się płakać w kąciku (jakkolwiek to brzmi), ale wzięłam się w garść i zaczęłam czytać. Nawet nie wiecie, jak bardzo się myliłam do tej książki i teraz się wstydzę, że oceniłam ją tak powierzchownie...
