niedziela, 10 maja 2015

[7] Niezbędnik obserwatorów gwiazd - Matthew Quick

Tytuł: Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Autor: Matthew Quick
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 9788375152708
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 34,8 zł

Po "Niezbędnik..." sięgnęłam, aby zapoznać się z twórczością pana Quicka, który zbiera dużo pozytywnych opinii. Myślę, że nie żałuję tego spotkania. To było coś innego, oryginalnego, pouczającego. Dzięki zabiegom stylistycznym i nietuzinkowemu tematowi - książka na długo zapadnie mi w pamięć.

"- Martwię się o ciebie, Finley. Jeśli poczujesz się zagubiony, zawsze możesz przyjść ze mną porozmawiać. Chcę, żebyś o tym wiedział. Jestem dobrym ratownikiem.
Ratownikiem?
Niech się pan rozejrzy. Raczej nie jesteśmy na basenie."
(s. 91)

Finley - bliżej znany jako Biały Królik - to główny bohater i jednocześnie narrator tej powieści. Opowiada nam wszystko w czasie teraźniejszym - na gorąco (zupełnie, jakby nosił ze sobą notes i wszystko zapisywał.
Znany jest głównie ze swojej małomówności i ogromnego zaangażowania w grę w koszykówkę. To na nią przeznacza większość swojego czasu, z nią wiąże przyszłość. Jego ogromna wrażliwość wypełnia wszystkie strony powieści.
Finley ma również dziewczynę, z którą dzieli swoją pasję - Erin.

"A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć."
(s. 260)

Chłopak mieszka w Bellmot - mieście pełnym Irlandzkich mafii, które nie cofną się przed niczym... Jest to miejsce, od którego - jeśli Ci życie miłe - trzymać się z daleka. Niestety Finley nie miał tyle szczęścia - on się tu urodził i wychował w strachu oraz codziennej nadziei na lepsze jutro.
Pewnego dnia trener prosi chłopaka, o wyświadczenie bardzo niecodziennej przysługi. Czy to odmieni życie Finleya na zawsze? Czy może być jeszcze gorzej?

"Można się zatracić w powtarzaniu - wyciszyć myśli. Przekonałem się, jakie to cenne, w bardzo młodym wieku."
(s. 8)

Szczerze mówiąc - przez większość czasu szukałam sensu tej historii - chyba liczyłam na przysłowiowe "fajerwerki". Dopiero, gdy doszłam do końca, zrozumiałam co chciał przekazać nam autor. Uświadomiłam sobie wiele strasznych i wspaniałych rzeczy. W jakiś pokręcony sposób ta książka na prawdę wpłynęła na mój sposób postrzegania życia. Wielkie brawa dla Matthewa Quicka! 

"- To ty jesteś tym nowym dzieciakiem?
- Czy to wasz ludzki termin, którym będziesz mnie nazywać, Ziemianinie? - pyta Numer 21. 'Nowy dzieciak'?
- Czy on mnie nazwał Ziemianinem? - zwraca się do mnie tata. Ma zmieszaną minę, jakby patrzył prosto w słońce."
(s. 71)

Podsumowując, jest to książka, którą niewątpliwie warto przeczytać, choćby dla samego morału z niej płynącego. Pokazuje, jak ogromną siłę i wagę w życiu ma przyjaźń - pomaga nam przetrwać nawet w najtrudniejszych chwilach.
Ps. Biały Królik jest mój, i tylko mój ♥

Moja ocena: 8/10

Recenzja dostępna również na Lubimy Czytać *klik*

Czytaliście już jakąś powieść Matthewa Quicka? Może był to właśnie "Niezbędnik obserwatorów gwiazd"? Jak Wam się podoba jego styl pisania?
Czytelniczego wieczoru życzę! ♥
Isabel ♥