środa, 9 marca 2016

Biblioteka - lubimy czy nie?

Jakiś czas temu byłam w bibliotece. A nawet w dwóch. I zaczęłam się zastanawiać - książkoholicy lubią biblioteki czy wolą je omijać szerokim łukiem? Jakie mają na to argumenty? Jeśli chcecie zobaczyć jakie zdanie mam ja oraz kilkoro innych miłośników książek, zapraszam dalej!

Na Instagramie spytałam Was, czy wypożyczacie książki w bibliotece. Wywiązała się dzięki temu świetna dyskusja! A w mojej głowie narodził się pomysł, żeby zebrać to wszystko i napisać o tym na blogu. Dlatego teraz postaram się znaleźć kilka plusów i minusów wypożyczania książek w bibliotece!^^





Plusy wypożyczania książek w bibliotece:
1. Uwielbiam, kiedy ze wszystkich stron otaczają mnie książki. Czuję się wtedy tak, jakbym weszła między przyjaciół. Bezpiecznie. Dodaje mi otuchy widok tak wielu pięknych historii, zamkniętych w nich. Widok tak wielu historii, których jeszcze nie poznałam.


2. Dzięki bibliotece nie stracę wszystkich moich oszczędności. Mogę po prostu wejść, wziąć z półki książkę, na którą mam ochotę i ją wypożyczyć. Nie muszę się zastanawiać, czy starczy mi na nią pieniędzy i czy na pewno opłaca się ją brać. Przecież jeśli przeczytam w domu kilka stron i stwierdzę, że mi się nie podoba, mogę ją zwyczajnie oddać - bez uszczerbku na moich oszczędnościach!^^


3. Fascynujące jest dla mnie to, że te biblioteczne książki tak wiele przeżyły. Niezwykłe jest dla mnie to, że tak wiele osób czytało je, zabierało do swoich domów - do swoich miejsc na świecie. Możliwe, że płakali, śmiali się, a może nosiło ich z emocji. A może ktoś zostawił w środku książki sekretną wiadomość, którą przypadkowo odnajdę podczas lektury?


Minusy wypożyczania książek w bibliotece:
1. Często książki w bibliotece są zniszczone. Nie wszyscy wiedzą, że nie powinno się ich brudzić, rwać, rzucać o ściany (niektóre książki wyglądają, jakby ktoś je podeptał!). Nie zapominajmy jednak, że może komuś ta herbata wylała się niespecjalnie? Albo ta czekolada tak jakoś sama wpadła między kartki? Czasem lepiej przymknąć oko na takie drobiazgi. Ja mam wrażenie, że gdyby te książki miały duszę (chodzi mi o coś w stylu gdyby żyły tak jak my), to czułyby się spełnione. Bo od tego jest książka, żeby ją czytać! :D
Nie podlega jednak dyskusji, że często książka jest zniszczona tak bardzo, że czytanie jej może przestać sprawiać przyjemność...


2. Najgorsze w wypożyczaniu książek w bibliotece jest to, że w końcu trzeba je oddać. Nie możemy położyć takiej książki na półce i cieszyć się z posiadania jej, bo cały czas towarzyszy to uczucie, że ten egzemplarz nie należy do nas... Taka mała czytelnicza zachłanność! :P



Jeśli chodzi o mnie - ja uwielbiam wypożyczać książki w bibliotece. Biblioteki są dla mnie magiczne. Tak samo książki stamtąd. Kiedy trzymam w rękach książkę z biblioteki, czuję się, jakby to był skarb, nie zwyczajna książka. Szalone, prawda? :P Potrafię przymknąć oko na wszystkie minusy, dzięki czemu nie pamiętam już kiedy raził mnie zapach biblioteki, czy zniszczone książki. Jednak ile ludzi, tyle opinii!

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Lubicie wypożyczać książki w bibliotece czy raczej nie?
Isabel ♥