poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ulubieńcy Isabel #4 - Święta, Święta i po Świętach...

Święta, do których jeszcze niedawno tak zawzięcie się przygotowywałam, minęły jak z bicza strzelił, a ja nadal nie mogę uwierzyć w to, że czas tak szybko mija. Cóż, tak to w życiu bywa i musimy się z tym pogodzić. Dziś chciałabym pokazać Wam, jak mijał mój przedświąteczny czas. Zapraszam na kolejną odsłonę Ulubieńców Isabel! :D

Ulubiona piosenka
Piosenki, które nieustannie towarzyszyły mi w tym czasie są oczywiście świąteczne. I wszystkie polskie! Moim największym ulubieńcem zdecydowanie jest piosenka Karoliny Baszak "Mroźnej zimy chłód". No, po prostu miód na moje serce. Ciągle ją nucę! ♥

Ktoś, dzięki komu się uśmiecham
Wydaje mi się, że każdy z Was ma w swoim życiu choć jedną oobę, która bez większych trudności potrafi sprawić, że na Waszej twarzy pojawia się szeroki uśmiech. U mnie taką osobą jest mój najukochańszy na świecie Damianek - każdemu życzę takiego genialnego brata ♥♥♥

Świąteczny klimat
Uważam, że w Świętach najfajniejszy jest ten czas oczekiwania na nie. To właśnie kupując prezenty, słuchając kolęd czy świątecznych piosenek i ozdabiając tematycznie pokój najbardziej odczuwam tę atmosferę. Dlatego też w tym roku kupiłam kalendarz adwentowy, dzięki któremu codziennie miałam zapewnioną czekoladkę i powiesiłam lampki w oknie. W świąteczny klimat wprowadziła mnie też książka "Podaruj mi miłość", którą dostałam od taty na Mikołajki!^^ No i oczywiście paliłam moją świąteczną świeczkę (nie ma na zdjęciu).

Prezenty DIY
W tym roku nie kupowałam prezentów, ponieważ postanowiłam wszystko zrobić samodzielnie. I w ten sposób całą moją rodzinę oraz przyjaciół obdarowałam prezentami DIY. Spędziłam przy ich wykonaniu sporo czasu, ale była to świetna zabawa! Pojawił się nawet post na ten temat! :)

Byłam Świętym Mikołajem!
Ze względu na to, że chciałabym, aby mój brat wierzył w Świętego Mikołaja, postanowiłam w tym roku rozdać prezenty w Wigilię jako taki udawany Mikołaj :P Mój tata stwierdził, że Damianek musiałby być głupi, żeby mnie nie rozpoznać, ale... liczy się gest, prawda? :P Cóż, ale mam nadzieję, że jednak myślał, że nie byłam Izą, a pomocnikiem Świętego Mikołaja. Kiedyś go zapytam - o ile będzie pamiętał :') Nie śmiejcie się ze mnie! xD

Iza gotuje B)

Przed świętami znalazłam na You Tubie przepis na ciasteczka w kształcie cukierków Candy Canes i ogromnie zapragnęłam je upiec. Naprawdę, ten pomysł cały czas czaił się w mojej głowie! I w samą Wigilię, mimo protestów babci, która uważała, że będzie za dużo tego wszystkiego, upiekłam te ciastka. Były PRZEPYSZNE!! Zrobiłam je według przepisu z filmiku wyżej :) Spróbujcie koniecznie!!

Święta, Święta i po Świętach...
Niestety, święta już za nami, ale ja mimo to nadal mam je w sercu, śpiewam kolędy, mam świątecznie w pokoju i piekę świąteczne ciastka. Moje Święta upłynęły w magicznej, rodzinnej atmosferze. Były pełne uśmiechu i miłych chwil. Mam nadzieję, że podobnie było u Was! :D

Ze względu na to, że ten post jest (chyba) ostatnim postem w tym roku, chciałabym życzyć Wam udanego i oczywiście bezpiecznego Sylwestra :) Post z życzeniami Noworocznymi jeszcze się pojawi! Trzymajcie się! ♥
Isabel ♥