
Główny bohater dopiero poznaje siebie, ale już na tym etapie jest w stanie stwierdzić, że jest inny. Nie interesują go dziewczyny. Chłopak wymienia meile z pewnym tajemniczym Blue. To tylko jemu zwierza się ze swoich największych sekretów. Pewnego dnia jednak ich konwersacja wychodzi na jaw, kiedy to jeden kolega Simona odkrywa, że chłopak nie wylogował się z poczty i czyta jego korespondencję. Postanawia wykorzystać tę wiedzę i szantażować chłopaka. Czy Simon da sobą pomiatać? Co z tego wyniknie? Kim jest Blue?
"Tyle że ja mam dosyć tego wychodzenia z ukrycia. Robię to bez przerwy. Staram się pozostać taki sam, ale cały czas się zmieniam. Mam dziewczynę. Wypijam piwo. I za każdym razem muszę się od nowa przedstawiać całemu wszechświatowi."

Główny bohater był jednym z największych zaskoczeń tej książki. Do tego niebywale pozytywnych zaskoczeń! Nie byłam przygotowana na to, że Simon będzie tak rewelacyjną, pewną siebie i niedającą sobie w kaszę dmuchać postacią! Przez opis książki wyobrażałam sobie raczej nieśmiałego, stłamszonego chłopaka, a tu taka niespodzianka! Jego poczucie humoru i bystry umysł niejednokrotnie były nieocenioną zaletą. Naprawdę ogromnie go polubiłam i aż miałam jeszcze większą ochotę na dalsze poznawanie jego historii.
Becky Albertalli posługuje się niezwykle lekkim i przystępnym językiem, dzięki czemu książkę można połknąć praktycznie na raz. Jest to fantastyczne umilenie wieczoru, a przy tym daje niesłychanie ważną życiową lekcję. Bardzo sobie cenię książki, które nie są głupie i bezsensowne, tylko potrafią uczyć, bawiąc.

Jeśli chodzi o zakończenie, to zupełnie nie spodziewałam się, że Blue jest właśnie tą osobą, którą się okazał! Może to dlatego, że sama jakoś nieszczególnie próbowałam się tego domyślić, żeby nie popsuć sobie niespodzianki, ale nie zmienia to faktu, że Blue był dla mnie tajemniczy nawet do momentu odkrycia jego prawdziwej tożsamości.
Bawiłam się naprawdę rewelacyjnie i gorąco polecam Wam tę książkę na odprężenie i odegnanie złych emocji. Nie ma szans, żeby ta powieść nie pomogła Wam w poprawie humoru. Nie ma tutaj ograniczeń wiekowych, bo jestem przekonana, że każdy, czy to młodszy, czy starszy znajdzie w niej coś dla siebie.
"ludzie rzeczywiście są jak domy o wielkich pokojach i mikroskopijnych oknach. Może to i dobrze, bo dzięki temu nie przestajemy siebie zaskakiwać."
Simon oraz inni homo sapiens | Becky Albertalii | 301 stron | Wydawnictwo Papierowy Księżyc
Moja ocena:
★★★✩✩
Za książkę dziękuję Wydawnictwu!
Znacie jakieś inne książki, które odegnają złe emocje? Podzielcie się nimi w komentarzach!
Iza xx