poniedziałek, 1 lutego 2016

[43] Girl Online w trasie - Zoe Sugg

Myślisz, że Girl Online to duologia ociekająca jedynie słodyczą? Jesteś w ogromnym błędzie! Drugi tom przygód Penny udowadnia, że Zoe Sugg potrafi trzymać czytelnika w niepewności, zamrozić krew w żyłach i spowodować wzrost adrenaliny.

Jestem przekonana, że jeszcze nie wszyscy mieliście okazję zapoznać się z pierwszym tomem książki, która wyszła spod pióra Zoelli. Dlatego też myślę, że nie będziecie mieć mi za złe faktu, że nie przybliżę Wam bliżej tego, co będzie działo się w tej części. To wszystko dla Waszego dobra! Przecież nikt z nas nie lubi spojlerów, prawda?

Ale napewno większość z Was kojarzy jedną z najpopularniejszych brytyjskich vlogerek, Zoellę. Ta dziewczyna ma dużo więcej pasji niż tylko opowiadanie o kosmetykach. Jedną z nich jest pisanie książek. Wydawałoby się, że jej powieści nie mogą być niczym specjalnym, prawda? A tutaj Was zaskoczę! Zoe Sugg pisze tak sympatycznie, że nie sposób się oderwać! Nieważne, czy jest rano, wieczór, czy sam środek nocy, chcesz czytać dalej, nie zważając na późniejsze skutki uboczne takiego postępowania. Jestem pewna, że nie będziesz żałować żadnej zarwanej z tą lekturą nocki!


"Czasami trzeba zadbać o siebie. A jeśli się nie poddasz, efekty będą niesamowite."

Główną bohaterką Girl Online w trasie jest Penny. Penny blogerka, mająca napady histerii i niskie poczucie własnej wartości. Penny, która tak bardzo przypomina mnie, że to aż niewyobrażalne! Ale nie o tym chciałam pisać :P Penny mimo wielu przeszkód, które stawia jej los na drodze, jakoś sobie radzi i nieustannie stara się przezwyciężyć własny strach. Uważam, że mogłaby być wzorem do naśladowania dla wielu dziewczyn, mających podobne problemy.


Zdjęcie z mojego Instagrama :)
Girl Online w trasie zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie niż jej poprzedniczka, Girl Online. Moim zdaniem ten tom jest zdecydowanie lepszy, ponieważ autorka dopięła na ostatni guzik nie tylko historię i bohaterów, ale postarała się także o wspaniały morał, płynący z kart tej powieści. Jaki? To pozostawię do odkrycia Wam :)

Bardzo spodobał mi się klimat, jaki panuje podczas czytania tej książki. Mogłam się rozluźnić, osłodzić swój dzień i jednocześnie przeżyć palpitację serca! Bo Girl Online to nie tylko słodki cukiereczek: ta książka to dużo więcej. Pojawia się tutaj mnóstwo tajemnic, niespodziewanych sytuacji i chwil pełnych uniesień. Obok przesłodkiej pierwszej miłości figuruje oszustwo, sekrety i niebezpieczeństwo. Wbrew pozorom, ta książka jest jak najprawdziwszy rollercoaster!

W Girl Online w trasie poruszane jest mnóstwo ogromnie ważnych w życiu rzeczy. Przede wszystkim pokazane są tutaj kulisy codzienności sławnych osób: autorka uświadamia nam, że nie zawsze jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Poza tym czytelnicy oswajani są z tematem związków homoseksualnych oraz dowiadują się, jak radzić sobie z nieśmiałością. No i najważniejsze: historia Penny pokazuje, że nawet wtedy, kiedy mogłoby się wydawać, że jesteśmy na straconej pozycji, wszystko może odwrócić się o 180 stopni. Nie wolno się załamywać.

Duologię Girl Online polecam przede wszystkim dziewczynom, znajdującym się w wieku podobnym do mnie. To właśnie nastolatki będą miały okazję najbardziej docenić tę historię, utożsamiając się z główną bohaterką i odczuwając to wszystko na własnej skórze. Penny daje nam mnóstwo cennych rad, które możemy wykorzystać we własnym życiu. Pomaga poradzić sobie z upadkami i wzlotami, które niechybnie czekają na nas w tym, jakże trudnym wieku. Chłopakom również polecam przeczytać tę książkę. Chociażby po to, by spróbować zrozumieć tajniki kobiecej psychiki :D

Znowu dochodzę do tego miejsca, w którym powinnam ocenić wydanie książki. I ponownie muszę je wychwalić pod niebiosa! Nie będzie kłamstwem, jeśli powiem, że w tym momencie obie książki Zoelli są jednymi z najładniejszych na mojej półce. Uwielbiam takie pastelowe, wymowne kolory. No i ta wspaniała twarda oprawa! ♥
 

Jeśli jeszcze jest wśród Was ktoś, kto zastanawia się, czy aby napewno warto sięgnąć po tę duologię, postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości. Girl Online to wyjątkowa, pełna słodyczy, ale nie tylko, książka. Warto się z nią zapoznać, by odbyć niesamowitą przygodę razem z główną bohaterką tej powieści. Czytanie tej książki to sama przyjemność! A teraz marsz do księgarni. Nie ma czasu do stracenia!

Tytuł: Girl Online w trasie
Autor: Zoe Sugg
Tłumaczenie: Olga Sitara
Wydawnictwo: Insignis
ISBN: 9788365315120
Liczba stron: 339
Cena okładkowa: 39,99 zł (twarda okładka)

Moja ocena: 8+/10
Recenzję znajdziesz również tutaj:
w.blibliotece.pl *klik*
Lubimy Czytać *klik*
matras.pl *klik*

Girl Online | Girl Online w trasie

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Insignis! ♥

Przekonałam kogoś do Girl Online? Mam nadzieję, że tak!
Isabel ♥

23 komentarze:

  1. Muszę w końcu się zmobilizować i kupić tę książkę, ale zawsze natknę się na jakąś inną, która zainteresuje mnie bardziej. Pierwszą część wspominam bardzo miło, ot taka lekka historyjka. Piszesz, że ta jest jeszcze lepsza co jeszcze bardziej mnie do niej zachęca. W tym roku ją przeczytam, na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej serii, ale ktoś mówił mi, że nawet fajna, taka lekka. Na razie mnie do niej nie ciągnie. Zoellę znam i uwielbiam! Mega dziewczyna! Gratuluję 300 obserwatorów. Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nic mnie nie przekona do sięgnięcia po drugą część "Girl Online", skoro i tak pierwsza część i się nie spodobała. Było może i lekko, ale dla mnie zbyt słodko...
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, i to jest piękne! :D

      Usuń
  4. Niedawno czytałam, ale szczerze mówiąc nie chwyciła mnie za serce. ;/ Może pierwsza część bardziej by mi się spodobała, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać. ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również jestem już po jej przeczytaniu. Muszę jednak przyznać, że podobała mi się mniej niż pierwsza część.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem na etapie przeczytam pierwszą część. Cyba, że zasypią mnie lektury szkolne, które muszę przeczytać. :(
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede mną nadal pierwsza część serii, ale jakoś nie mogę się przekonać by w końcu po nią sięgnąć :/
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam pierwszą część i jakoś mnie na kolana nie powaliła, więc nie miałam ochoty na jej kontynuację, ale po Twojej recenzji się to zmieni i będę się za nią rozglądać. Ostatnio widziałam ją w Biedronce, więc może wpadnę ;) Co do okładek; jestem nimi kompletnie oczarowana *.*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kompletnie nie ciągnie mnie do niczego, co wyszło spod pióra Zoelli :/ Ale cieszę się, że tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam obie części i jestem zachwycona!Ciekawe czy będzie trzecia część :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O "Girl Online" słyszałam już naprawdę wiele razy i pozwolę sobie wypowiedzieć się na jej temat. A raczej na temat tego wszystkiego.
    Przytłacza mnie to, na jakim poziomie stoi obecny rynek wydawniczy. Ludzie wydają książki typu "After", którego istnienia kompletnie nie rozumiem, czy właśnie "Girl Online".
    Od razu mówię, że komentarz nie ma na celu wzbudzać jakiejkolwiek urazy.
    Dobija mnie fakt, że naprawdę wiele książek, naprawdę dobrych książek, ląduje w koszu, a na świat wychodzi takie coś.
    Czy nie sądzicie, że rynek jest już przepełniony taką twórczością? Szanuję Zoe Sugg, naprawdę, ale powoli puszczają mi nerwy.
    "Girl Online" może i jest wyjątkowa. Może, nie wiem, nie czytałam. Ale wydaje mi się, że mimo poruszanych w niej problemów, jest kolejną książką, żeby się wybić. Tak samo denerwującą jak opowiadania z Wattpada, które są wydawane i publikowane. Szkoda tylko, że zamiast tych wartościowych, ludzie zauważają te z One Direction i chcą wydawać ;-;
    Dobry przykład?
    "I Hate You".
    Wybacz, że naskoczyłam tutaj również na "Girl Online", ale takie książki już mnie wkurzają.
    Ale dodam coś pozytywnego! :D
    Recenzja jest świetnie napisana, naprawdę. Podziwiam cię, chociaż masz tylko czternaście lat. Jesteś dwa lata ode mnie młodsza, a piszesz naprawdę profesjonalnie i serio cię podziwiam.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym wypadku nie odbieram Twojego komentarza jako urazę: wręcz przeciwnie: uwielbiam, jak ktoś, kto czyta moje recenzje, wyraża swoją prawdziwą opinię na temat książki. Bardzo to sobie cenię i dziękuję Ci za ten komentarz <3
      A jeśli chodzi o to, o czym piszesz: niestety, w dzisiejszych czasach dużo ważniejsze niż prawdziwe wartości, płynące z lektury jest marketing i pieniądze. No nie oszukujmy się, tak jest. Wydawcy nie zwracają sobie głowy szukaniem prawdziwych perełek: lepiej wydać książkę jakiejś sławy, wtedy będzie kasa.
      Sama staram się takie książki omijać szerokim łukiem, ale akurat po tę sięgnęłam z czystej ciekawości. I tego sięgnięcia nie żałuję, ale każdy ma inne zdanie.
      Bardzo dziękuję za komplementy! <3

      Usuń
  12. Miałam dokładnie takie same odczucia, jakiś czas temu nawet pojawiła sie moja recenzja w której pisałam podobnie. Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam, że na razie nie ciągnie mnie do książek Zoe, ale może się zdecyduję, kiedy będę miała ochotę na coś lżejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nadal nie mogę się przełamać i przeczytać pierwszej części sa naprawde podzielone opinie, no nie wiem ...
    Pozdrawiam :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowalam cię do tagu http://czas-dla-ksiazek.blogspot.com/2016/02/greek-gods-book-tag.html?m=1 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Do takich książek zawsze mam specyficzne nastawienie :) zmieniłaś je spróbuję się przekonać do tej książki, a jak będę rozczarowana. No niestety czasami tak jest :/ pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka jest niesamowicie lekka, ale zarazem wciągająca. Czasem warto odpocząć od cięższych książek i sięgnąć po taki odmóżdżacz. Podobała mi się ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeraża mnie okładka. Chyba sobie odpuszczę
    Nowa odsłona Artemis Shelf, to:
    RECENZJE Z PAZUREM
    www.recenzjezpazurem.pl
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Żałuję, że nie jestem w wieku podobnym do Ciebie, bo to oznacza, żem już stara :(

    OdpowiedzUsuń

Komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy