piątek, 4 listopada 2016

[72] Imagines - Anna Todd i inni

Wattpada chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Jest to bardzo popularna aplikacja, na której wielu młodych twórców dzieli się swoimi pisanymi wcześniej do szuflady opowiadaniami ze światem. Możemy znaleźć tam dosłownie wszystko. Od poważniejszych historii, niosących głębsze przesłanie, po nie wnoszące nic w nasze życie opowieści. Nie spodziewaliście się pewnie jednak, że takie twory można by wydrukować  zrobić z tego książkę, prawda? A jednak!

Prawdę mówiąc, nie jestem największą fanką fanfiction. Albo nie, to nie do końca tak. Po prostu nigdy nie miałam z nimi do czynienia i z góry zakładałam, że to nie dla mnie. Kiedy nadarzyła się jednak okazja, by przeczytać fanfiction, które przeszło korektę, zostało jakoś lepiej przygotowane, a nawet wydrukowane i nie jest to jeden fanfik, a wiele przeróżnych, to nie zawahałam się ani chwili i zdecydowałam się książkę przeczytać.

Imagines to zbiór ponad trzydziestu przeróżnych fanfików - każde napisał inny twórca z wattpada. Znajdziecie tu opowiadanie o Justinie Bieberze, Selenie Gomez, Edzie Sheeranie, Jeniffer Lawrence, Zacu Efronie, Nicku Batemanie, Kim Kardashian, Channingu Tattumie, Emmie Watson i wielu wielu innych gwiazdorów. Wachlarz jest naprawdę olbrzymi, więc jestem przekonana, że znajdzie się tu ktoś, kogo lubicie.

Bardzo ważne jest to, jak każde z tych opowiadań zostało napisane. Nie chcę mówić tu o stylach poszczególnych historii, bo wiadomo, że jedno jest napisane lepiej, inne gorzej. Chodzi mi raczej o to, że każde opowiadanie zaczyna się słowami: "Wyobraź sobie, że...", dzięki czemu to właśnie Ty możesz być główną bohaterką! I stąd właśnie lustrzana okładka książki oraz jej tytuł :P Powiem Wam szczerze, że pomysł był naprawdę ciekawy i oryginalny, ale trochę mi się wszystko mieszało w głowie. Poza tym zauważyłam, że większość opowiadań jest raczej dla dziewczyn, więc niestety chłopcy mogą być zawiedzeni, bo narracja prawie we wszystkich prowadzana jest w rodzaju żeńskim.

Jeśli chodzi o moje wrażenia z lektury, to naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć na ten temat, bo znalazły się tutaj i takie cudowne, cieplutkie, wywołujące uśmiech na twarzy opowieści, ale także takie, które nie do końca mi się podobały i odliczałam strony, by wreszcie je skończyć. Dlatego też jestem rozdarta. Na pewno jednak do tej książki nie wrócę, bo po prostu nie widzę sensu - jest do jednorazowego poczytania, przynajmniej moim zdaniem. Kiedy odłożyłam ją na półkę stwierdziłam, że jest mi ta książka obojętna. Ani jej nie kocham, ani nie nienawidzę. Coś pomiędzy :P

Mój największy zarzut, jeśli chodzi o Imagines, to jej grubość. Mam wrażenie, że wydawca chciał upchnąć w jednej książce jak najwięcej opowiadań, przez co czyta się je, one przelatują nam przez głowę, zapominamy o nich, i czytamy następne. Oczywiście nie jest tak w każdym przypadku, ale w większości. Poza tym, nie czyta się tego tak błyskawicznie, jak mogłoby się wydawać, bo książka ma malutkie literki, przez które dosyć długo się brnie.

Mimo wszystko Imagines polecam wszystkim fanom wattpada, bo naprawdę znajdziecie tu kilka wartych uwagi opowiadań. Może to po prostu ja nie potrafię docenić reszty z nich, a Wam się spodobają? Zdecydowanie nie jest to książka, którą zapamiętacie do końca Waszych dni, ale może umilić Wam długie wieczory. Decyzję, czy po nią sięgniecie, czy nie, pozostawiam Wam.

Tytuł: Imagines
Autor: Anna Todd i inni
Tłumaczenie: Alka Konieczna i Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: OMG books (Znak)
ISBN: 9788324037001
Liczba stron: 675
Cena okładkowa: 39,99zł

Moja ocena: 6/10

Za książkę dziękuję Wydawnictu Znak!


Jeśli Imagines Was zainteresowało, to tutaj znajdziecie konkurs z tą książką! :D
Iza xx

8 komentarzy:

  1. Dałam kiedyś szansę Wattpadowi, zainstalowałam sobie tę aplikację na telefonie, ale po kilku dniach zdecydowałam się ją odinstalować, bo w ogóle z niej nie korzystałam. Choć fanfiction uwielbiam, to czytanie opowiadań znajdujących się w tej aplikacji uznałam za stratę czasu - wolę poświęcić swoje wolne chwile porządnej książce :) Co do tej książki natomiast to początkowo byłam nią całkiem zaintrygowana, kiedy dowiedziałam się jednak o jakich gwiazdach pisane są te opowiadania (większość z nich to osoby, których po prostu nie trawię) to od razu zrezygnowałam z ich czytania. Poza tym, co do opowiadań, to mam z nimi ten problem, że kompletnie do mnie nie przemawiają. Są za krótkie, za mało jest w nich treści, przez co kompletnie nie mogę zżyć się z bohaterami i ich historią (a przynajmniej nie spotkałam jeszcze zbioru opowiadań, który wyjątkowo mocno by do mnie przemówił). Nie chcę więc ryzykować czytania tej cegły i dojść do wniosku, że coś takiego właśnie mnie spotkało, że żadne z opowiadań nawet w najmniejszym stopniu do mnie nie przemówiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś duuużo czasu spędzałam na wattpadzie, czytając ff - głównie zagraniczne, a nawet pisząc własne, ale teraz nie mam czasu. A ta książka raczej nie jest dla mnie, bo z tego co czytałam większość fanfiction w niej jest o gwiazdach - piosenkarzach i aktorach, a ja nie bardzo interesuję się tymi popularnymi teraz... *ciężkie życie nerda*
    Pozdrawiam cieplutko!
    Muminek
    moomins-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie ten zbiór kompletnie zawiódł :( Tylko niekóre opowiadania mi się podobały - reszta była jak dla mnie na przeciętnym lub bardzo niskim poziomie :P Tak jak Ty, nie mam zamiaru wracać do tefo zbioru. Niestety, dla mnie to klump :P
    Pozdrawiam serdecznie
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze, ale mam w planach kiedyś to zrobić jak nawinie się okazja, jednak jakoś bardzo mi nie zależy bo nie czytam fanfiction :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś książka mnie nie interesuje, skoro są one z Wattpada to równie dobrze mogę te opowiadania tam przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Wattpada, sama piszę na nim FF oraz powoli zabieram się za napisanie książki :P Ale ta książka mnie nie pociąga, jest głównie o aktorach itp. Mnie to nie interesuje. Zresztą nie lubię FF typu Postać x Reader. Na pewno nie wydałabym na nią pieniędzy. Gdybym ją mogła wypożyczyć w bibliotece, czy też od kogoś, to z chęcią, ale raczej przekartkowałabym ją i rzuciła w kąt.
    Pozdrawiam, http:/theowbibliotece.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio widziałam tę pozycję i nawet się zastanawiałam czy jej nie kupić, ale w końcu odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o niej wcześniej i raczej po nią nie sięgnę.
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy