środa, 13 stycznia 2016

[41] 1000x Połącz Kropki - Thomas Pavitte *PREMIEROWO*

Dziś, w dobie komputerów, kiedy wszyscy skupiamy się przede wszystkim na naszych elektronicznych sprzętach, coraz trudniej znaleźć nam czas na jakiekolwiek inne zajęcie. Ludzie powoli zapominają, że wolny czas mogą poświęcić czemuś innemu niż telefonowi, tabletowi, komputerowi, telewizorowi, czy co tam jeszcze macie. Nie oznacza to, że mamy cały dzień spędzać na dworze - teraz, ze względu na mrozy jest to praktycznie niewykonalne. Chcesz poznać sposób, dzięki któremu pozwolisz odpocząć swojemu umysłowi od fal elektronowych, a niczego interesującego nie potrafisz znaleźć? Przychodzę z pomocą!

Ostatnio świat zasypała moda na kolorowanki antystresowe. Nie uwierzę, jeśli jest wśród Was jeszcze jakakolwiek osoba, która o niczym takim nie słyszała. Przyznam się, że sama, skuszona perspektywą uspokojenia się, kupiłam jedną taką kolorowankę. I jak moje wrażenia? To zdecydowanie zabawa nie dla mnie. Pojawia się tutaj kilka zasadniczych problemów, na które niewiele mogę poradzić. Po pierwsze, nie potrafię wygospodarować aż tyle czasu, by skończyć jakikolwiek rysunek. Nie będę Was okłamywać - kiedy mam chwilę wolnego czasu, od kolorowania zdecydowanie wolę sięgnąć po książkę i zniknąć na kilka godzin ze świat realnego. Bardzo lubię malowanie, tworzenie własnych obrazków, ale nie cierpię być ograniczana. A nie oszukujmy się, te kolorowanki jednak ograniczają naszą oryginalność, ponieważ wszystko jest tam podane jak na tacy - wystarczy sięgnąć po kredki, pokolorować, i gotowe. A właśnie, kredki to kolejny powód, dla których te kolorowanki nie przypadły mi do gustu. Niestety, ale efekt, jaki daje malowanie moimi starymi, ołówkowymi kredkami nie zadowala mojej duszy, pragnącej estetyki. Potrzebuję tutaj bardziej profesjonalnych kredek, które sprawiałyby, że finalny efekt byłby niesamowicie piękny. A pieniędzy na nie nie mam. I w ten właśnie sposób, antystresowe kolorowanki, zamiast uspokajać, wywoływały same nerwy. Leżą sobie teraz na samym szczycie szafy i przykryte kurzem, niczym cieplutką kołderką, czekają aż zaszczycę je spojrzeniem.

Ale dziś opowiem Wam o czymś innym. O czymś, co zrobiło na mnie naprawdę przeogromne wrażenie. Chodzi mi tutaj o pomysł łączenia kropek. Nigdy nie podejrzewałabym nawet, że może to być aż tak fascynująca zabawa!

1000x Połącz Kropki. Zwierzęta oraz 1000x Połącz Kropki. Arcydzieła to aż dwadzieścia niesamowitych rysunków, każdy złożony z dokładnie tysiąca kropek. Tak tak, moi drodzy, tysiąca. Niebywałe, prawda? Ja jestem wręcz oszołomiona ich ilością oraz tym, że po połączeniu potrafią skomponować się w prawdziwe dzieła! Autor naprawdę postarał się, by to było coś wyjątkowego i naprawdę jest.

Wiem, co sobie teraz myślicie - oszalała. Pewnie uważacie, że zachowuję się niebywale dziecinnie, ekscytując się łączeniem kropek. Cóż, sama też nie wierzę, że to zajęcie aż tak mi się spodobało! Ale jednak. I mam twarde argumenty, dla których mogę Wam je polecić. Jesteście gotowi? :D

Przepraszam za okropną jakość zdjęć :(








Efekt pracy mojej siostry. Wylosowała leniwca. Przypadek? Nie sądzę :P


Łączenie kropek to genialnie zajęcie przede wszystkim dlatego, że kiedy tylko tym się zajmiesz, Twój mózg się wyłączy. Nie zrozumcie mnie źle - chodzi mi o jakieś zatrzymanie prac mózgu, oj nie. Chodzi o to, że dzięki temu zajęciu skupisz się tak mocno, że na ten moment nie będzie nic ważniejszego niż znalezienie kolejnych punktów do połączenia. Wszystkie złości, smutki, nerwy, stres opuszczają wtedy nasze ciało, a zastępują je liczby. Kolejne liczby, które za wszelką cenę musisz znaleźć i złączyć w jedną całość. Możecie mi wierzyć lub nie, ale to naprawdę niebywale relaksujące. Zabawa ta rozwija również Waszą bystrość umysłu. Są to doskonałe ćwiczenia na logiczne myślenie! 

Łącząc kropki naprawdę bardzo się uspokajam i wyciszam. Uważam, że świetnym pomysłem jest zabranie się za to wieczorem, ponieważ wtedy napewno nie będziecie mieć problemów z zaśnięciem. Łączenie kropek może też być idealnym oderwaniem od nauki, ponieważ zdecydowanie pozwoli to poukładać myśli i przestać po raz tysięczny powtarzać jednej rzeczy. Żeby nie trwać przy tym w nudnej ciszy, polecam włączyć ulubioną muzykę, zrobić ciepłe kakao i gotowe!

Nie natkniecie się też na problem braku kredek. Do łączenia kropek nie potrzebujecie profesjonalnego sprzętu, ponieważ wystarczy ołówek, długopis, mazak - cokolwiek! Byle, by dobrze pisało :P Jest to niebywale wygodne, ponieważ wystarczy, że sięgnę po najbliżej leżący pisak i mogę zacząć łączyć!

Powinnam wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy, żeby nie było, że nie ostrzegałam :P Punkty do łączenia są minimalne, więc trzeba mieć sokole oko, by nie pomylić numerków! Jednak nie są one małe bez przyczyny! Gdyby były choć odrobinę większe, nachodziłyby na siebie i byłyby widoczne z daleka, a ma ich nie widać w skończonej pracy. Dzięki ich mikroskopijnemu rozmiarowi, praca wychodzi tak, jak powinna - piękna, estetyczna i niebywale szczegółowa.

Uważam za niesamowite to, że zaczynając obrazek nie wiemy tak naprawdę, co nam wyjdzie. Stopniowo, odkrywając moje dzieła starałam się zgadywać, jakie zwierzę (czy w przypadku Arcydzieł - obraz) tym razem łączę. Nie wyobrażacie sobie nawet, jak dumna z siebie byłam, kiedy z niepozornych kropek stworzyłam kota, Słoneczniki Van Gogha oraz Amerykański gotyk Granta Wood'a! Mogę nazwać siebie artystką! :P

Pewnie zastanawiacie się, jakiej kategorii wiekowej polecam te pozycje. Uważam, że 1000x Połącz Kropki może się spodobać przede wszystkim osobom pomiędzy 13-20 rokiem życia, ale to tylko moje osobiste przemyślenia. Dlaczego tak sądzę? Dałam jedną z tych książek do przetestowania mojej dwunastoletniej siostrze i zdecydowanie jej się nie spodobało. Zacytuję Wam ją: "głupie to, bo nie mogę znaleźć tych numerków i oczy mnie bolą". Pozwolę sobie na stwierdzenie, że do tej zabawy potrzebne jest logiczne myślenie, a mojej siostrze niestety czasami tego brakuje... :P A tak serio sądzę, że nie spodobało jej się, ponieważ jest za bardzo niecierpliwa. Ona chciałaby, by  obrazek wyszedł jej od razu, a jednak trzeba chwilę nad tym posiedzieć.

W tej recenzji mam Wam do przedstawienia dwie wersje łączenia kropek, więc może wypadałoby przedstawić bliżej obie te pozycje? W 1000x Połącz Kropki. Zwierzęta znajdziecie nic innego, jak 20 obrazków z kropkami, które po połączeniu ożywią się i staną się Waszymi pupilkami. Haha, chciałabym :P Uważam, że to wydanie pokochają wszyscy, uwielbiający zwierzęta, ponieważ jest tam naprawdę mnóstwo przeuroczych stworzeń. Natomiast z 1000x Połącz Kropki. Arcydzieła jak ryba w wodzie będzie czuł się każdy miłośnik sztuki. Jest to zbiór obrazów malarzy takich jak Leonardo Da Vinci i Van Gogh, oczywiście przedstawionych kropkami. Mnie osobiście obie wersje bardzo się podobają, ponieważ są bez wątpienia wyjątkowe! Każdy znajdzie coś dla siebie :)

Kolejną rzeczą, jakiej należą się oklaski bez wątpienia jest wydanie oby tych pozycji. Byłam niezmiernie zaskoczona olbrzymią wielkością tych książek, ponieważ mają one aż 48x35cm!! Na skrzydełkach wewnątrz okładki wypisane są wszystkie obrazy (Arcydzieła) i zwierzęta (Zwierzęta), jakie znajdziemy w tych książkach. A na końcu gotowe prace, dzięki którym w razie wątpliwości możecie sprawdzić, czy napewno wszystko wyszło tak, jak powinno. Co jeszcze bardzo mnie ucieszyło? Zdecydowanie to, że jedna kartka = jeden obrazek, dzięki czemu nie musicie martwić się o to, aby mazak nie przebijał! To naprawdę olbrzymie udogodnienie :)


Kto by się spodziewał, że łączenie kropek może dawać taką frajdę i przy okazji uspokajać? A jednak. Zdecydowanie polecam Wam spróbować tej zabawy, ponieważ gwarantuję, że nie będziecie żałować poświęconego na nią czasu. Potrzebujesz chwili wytchnienia od elektroniki, ale nie chcesz się nudzić? 1000x Połącz Kropki będzie doskonałym wyborem. Ja pokochałam tę zabawę całym sercem. A Ty? Sam spróbuj :)
Tytuł: 1000x Połącz Kropki. Zwierzęta & 1000x Połącz Kropki. Arcydzieła
Autor: Thomas Pavitte
Tłumaczenie: Maria Brzozowska 
Wydawnictwo: Insignis
ISBN: 9788365315090 & 9788365315106


Moja ocena: 10/10

Za udostępnienie mi egzemplarzy dziękuję Wydawnictwu Insignis :)

O rany! To chyba moja najdłuższa recenzja! Kto dotrwał do końca? Zachęciłam kogoś do łączenia kropek? Mam nadzieję, że tak! ♥
Isabel ♥

12 komentarzy:

  1. Ja z wielką chęcią kupię sobie jeden egzemplarz i będę łączyć kropki. Jedno z moich ulubionych zajęć z dzieciństwa. :D
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  2. Łączenie krop zawsze wychodziło mi krzywo i pamiętam jak byłam mała strasznie mnie to denerwowało, bo wszystkie koleżanki miły tak ładnie równo, dlatego ja preferuje kolorowanki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szał!!! Szał!!! Wszędzie teraz tylko kropki i kolorowanki :D Wszędzie! Ostatnimi czasy sam się zastanawiam, czy aby czegoś takiego sobie nie sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem przekonana do tego typu rzeczy, ale tym akurat jestem zachwycona! ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie czuję tego szału na te kolorowanki czy łączenie kropek. Nie odpowiada mi to jakoś, ale co kto lubi ;) Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej uwielbiałam to od zawsze! Coś zdecydowanie dla mnie! :) Kropeczki <3

    Pozdrawiamy gorąco i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiałam tę zabawę w dzieciństwie - kolorowanki, kolorowankami, ale tutaj, przed ewentualnym uzupełnieniem obrazka o kolory, możemy sami go wcześniej stworzyć! Bardzo chętnie zaopatrzę się w tego typu książkę, aby mieć co robić w wolnym czasie ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od razu kiedy zobaczyłam, że wydawnictwo je wypuszcza strasznie zaciekawiły mnie arcydzieła. Muszę je zdobyć ;)
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, musiałam usunąć poprzedni komentarz, nie miał sensu... Poważnie. XD Jakbym na haju go pisała. XD
    W każdym razie uwielbiam takie zabawy! Od dziecka aż do teraz. :D Muszę się zaopatrzyć w to cudo! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne to jest ja mam 12 lat i bardzo lubię lonczyc je. Niektore sa trudne to dalem mamie ale mam tez te proste.

    OdpowiedzUsuń

Komentarz = ogromny uśmiech na mojej twarzy